sześćdziesiąt jeden.

Szczęście. Rozkładam ten wyraz na czynniki pierwsze i analizuję każdą jego głoskę, każdą literę a potem wypowiadam go na głos.
Mimo złożoności jego brzmienia, która jest za razem sztampowo banalna, oswajam się z nim. Nauczę się je opisywać. Wyciągnę poupychane w szufladach, dawno zapomniane epitety z nim związane. Obiecuję.
Szczęście.
Siedem głosek i 9 liter cudownego spokoju.
Umysł wyższy o te kilka milimetrów jego długości.



# | Samoobs. + Thecorations.